Rzetelnie prowadzona edukacja historyczna jest najskuteczniejszym i najwłaściwszym sposobem na prowadzenie „polityki historycznej”, rozumianej jako świadome działanie wspólnoty.
W restrykcyjności nie chodzi oczywiście o jakąś abstrakcyjną, biurokratyczną surowość, ale o uważne badanie motywacji i życia wiarą przyszłych małżonków.
Skoro nie piszą: "Jesteśmy nigeryskimi chrześcijanami", to zapewne dlatego, że faktycznie nie są chrześcijanami i niewiele ich obchodzi cokolwiek poza lokalną, europejską solidarnością wobec radykalnych przedstawicieli integralnego liberalizmu.
Jakkolwiek nie podzielam przekonania Hansa Ursa von Balhasara, że przejście od muzyki formalnej do muzyki programowej, jakie miało miejsce w rewolucji romantycznej jest rzeczywistym postępem, a więc że zmiana ta przyniosła rozwój muzyce, a nie jej regres, a także, że w ogóle można mówić o nieprzerwanym postępie w rozwoju muzyki czy w ogóle sztuki, to jednak na uwagę zasługuje zdanie Balthasara na temat możliwości poznania Boga poprzez muzykę.
Jak połączyć bezkompromosowość zasad z roztropnością w ich realizowaniu? Oto jeden z głównych problemów, które muszą stale rozwiązywać katolicy obecni aktywnie w przestrzeni życia publicznego.
W ramach cyklu "Idee mają konsekwencje" Tomasz Kempski przepytuje Tomasza Rowińskiego o związki dzisiejszej sytuacji kultury europejskiej z kontrowersjami o jakich czytaliśmy i słyszeliśmy podczas Synodu w październiku 2014 roku.
Sytuacja na uniwersytetach nie różni się diametralnie od szkolnej. Statystyczny student po prostu chce zaliczyć rok. Często wystarcza do tego znajomość notatek z wykładów. Po co zatem studiować, ślęczeć godzinami w bibliotece etc.?
Wczorajszy zamach na redakcję "Charlie Hebdo" odsłonił wielką dezorientację. Szczególnie uderzające są reakcje czytelników blogów i forów katolickich.
Wczoraj (07.01.2015) na łamach dziennika "Rzeczpospolita" ukazał się wspólny artykuł Marka Jurka i Jarosława Gowina, który autorzy zatytułowali "Wygrać naprawdę" (choć w gazecie pojawił się jaki "Być jak Ronald Reagan"
W kontekście wczorajszego (07.01.2015) zamachu na redakcję "Charlie Hebdo" przypominamy rozmowę o przemocy islamskiej jaką Tomasz Terlikowski przeprowadził jakiś czas temu z prof. Selimem Chazbijewiczem i Michałem Barcikowskim.
Atak terrorystyczny na redakcję tygodnika "Charlie Hebdo" stawia każdego przed pokusą prostych ocen.
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że żyjemy już w państwie, w którym rewolucyjna walka z ładem wynikającym z natury już dawno okazała się zwycięska dla strony reprezentującej antyporządek.
To może dopowiedzmy od razu, że rozejście się dróg piękna i sztuki ma także i ten skutek metafizyczny, że muzyka pozbawiona piękna nie jest już wyrazem prawdy.
Nadrabiam zaległości w lekturze i dziś w ręce wpadł mi kolejny tekst z wątkami sugerującymi, że autor ma wizję Boga jako upiornej mamuci. Nie chcesz być zbawiony? Nie szkodzi, mamucia i tak cię nakarmi zbawieniem jak gęś, której wątroba ma posłużyć na pasztet.
Łyżeczka ...
Pod takim tytułem ukazał się w dzisiejszej "Rzeczpospolitej", w dziale "Opinie" artykuł Tomasza Rowińskiego będący podsumowaniem prawającej prawie cały rok 2014 kontrowersji wokół "propozycji duszpasterskiej" kardynała Waltera Kaspera.
Redaktor naczelny "Christianitas" był gościem Jakuba Moroza w świateczny programie TV Republika. Drugim z gości był Krzysztof Gołębiowski z Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Trzymamy się rzeczywistości, a naszym spojrzeniem obejmujemy zarówno teraźniejszość, jak przeszłość i przyszłość.
kilkanaście miesięcy temu sam siebie Enda Kenny w przemowie przed irlandzkim parlamentem określił jako katolika, choć z drobnym zastrzeżeniem.
Ewagriusz z Pontu, najstarszy teoretyk monastycyzmu,w swoim rozumieniu mistyki wyróżnił dwa rodzaje poznania.
Portal rp.pl opublikował komentarz Tomasza Rowińskiego do wywiadu jakiego udzielił Tygodnikowi "Plus Minus" kardynał Walter Kasper. Tematem obu tekstów jest w znacznej mierze propozycja niemieckiego kardynała dotycząca zmiany nauczania Kościoła na temat małżeństwa, rodziny, pokuty i Eucharystii.
Nasz autor pisze m. in.:
Fragmenty ...
Podobnie jak językiem filozoficznym, którym wyrażono dogmaty katolickie zrządzeniem Opatrzności stał się język filozofii greckiej i nie należy odchodzić od tego języka, by nie utracić tego co najcenniejsze, a więc samej prawdy, tak rzecz się ma i z muzyką liturgiczną.
Pod koniec listopada na portalu Florilegium Liturgicum ukazał się tekst krytykujący warsztaty Ars Celebrandi, łączący w sobie elementy niewybrednego paszkwilu i drobiazgowej analizy uchybień rubrycystycznych.
E-booki dwóch ostatnich numerów można pobrać od jakiegoś czasu na naszej stronie. Przed Świętami wprowadziliśmy bardziej estetyczny layout, który będzie się tez pojawiał w kolejnych numerach.
Na Kindle dotykowe polecany wgrywanie e-booków przez kabel by nie utracić elementów formatowania.
E-booki ...