„Sutanna jest to suknia z długimi rękawami, zapinana z przodu i opadająca aż do kostek. U początków kler nosił ten sam strój, co świeccy, jednak od VI w., kiedy to ci ostatni zaczęli porzucać długą i obszerną tunikę dawnych Rzymian, by zamienić ją na prosty i krótki strój barbarzyńców, Kościół przepisał swemu klerowi zachowanie, przez przyzwoitość, tej długiej sukni, której forma oraz kolory poddawane zmianom od XI w. pozwoliły na wytworzenie się dzisiejszej sutanny."
Ponieważ św. Augustyn posługiwał się wersją Septuaginty przy komentowaniu Psalmów, zdarza się czasem, że odnosi się on do takiego wyrażenia, którego my w naszym tłumaczeniu nie mamy. Wynikają jednak czasem z tego ciekawe interpretacje.
Modlitwa jest tym środkiem, przez który człowiek wchodzi w relację z Bogiem; była mu ona zalecona od początku, a cały Stary Testament wystarczająco ukazuje miejsce, jakie zajmuje modlitwa w życiu ludzkim.
Kto mówi o pokucie, mówi o błędzie, o winie, a kto mówi o winie, sugeruje naprawę. Pojęcia te zacierają się dziś w umysłach współczesnych – także ludzi wierzących.
Studentka, inżynier, księgowa, lekarz w wielu aspektach nie są w stanie naśladować Jana Pawła II, ale mogą czerpać wzór z Karola Wojtyły, robotnika Solvayu.
Zajrzałam kilka dni temu na christianitas.org i przeczytałam tekst ks. Jarosława Tomaszewskiego pt. „O dyspozycjach koniecznych do modlitwy”. Autor podaje tam treści na temat modlitwy pochodzące z pism bł. kard. Newmana. Przeczytałam tekst i poczułam sprzeciw. Wyraźny i zdecydowany. Więc przeczytałam jeszcze raz i ...
Właściwie był jeden ciekawy wyjątek: sala nie podjęła indywidualnych oklasków, gdy Ojciec Święty zacytował chrześcijańskiego anonima z II wieku, że „czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie”. Ale to też może znak czasu, albo raczej miejsca.
Pierwszą rzeczą, którą musi zrobić ktoś, kto chce badać fenomen języków sakralnych i rytualnych jest odrzucenie szeroko rozpowszechnionego przekonania, że jedyną funkcją ludzkiego języka jest komunikacja.
Od kilku lat wśród wykonawców muzyki dawnej, średniowiecznej i renesansowej niekwestionowaną, choć budzącą wiele kontrowersji, gwiazdą jest belgijski zespół Björna Schmelzera Graindelavoix.
W swoim generalnym zarządzeniu przeglądu ksiąg liturgicznych Sobór użył wyrażenia: recognoscantur. Posłużono się zatem słowem, którego dotychczasowe użycie wskazywało nie tyle na głębokie przetwarzanie treści, ile na retusz. Formuła otwierala możliwość modyfikacji, natomiast w żadnym razie nie upoważniała do przebudowy od podstaw.
Giovanni Angelico Braschi – znany bardziej jako Papież Pius VI (1775-1799) – otrzymał Klucze Piotrowe w niełatwym dla Kościoła czasie, jakim był wiek XVIII. Rozkwitająca epoka oświecenia stwarzała warunki sprzyjające dla rozlewających się po Europie laickich, racjonalistycznych i wrogich katolicyzmowi idei, które doprowadziły w końcu do ...
Do odczytywania Kanonów Soboru Trydenckiego, które odnoszą się do katolickiego rozumienia Najświętszej Eucharystii, najlepszą metodą zdaje się być ich konfrontacja z myślą Marcina Lutra na temat katolickiej Mszy oraz z jego decyzjami co do kształtu luterańskiej Wieczerzy Pańskiej.
Zachęcamy do udziału w spotkaniu, o któym informuje Katolicka Agencja Informacyjna:
O Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Synodu Biskupów o rodzinie dyskutować będą: Tomasz Rowiński - historyk idei, o. Mirosław Pilśniak OP - teolog i Jarosław Makowski - filozof. Spotkanie poprowadzi Grażyna Torbicka, dziennikarka TVP.
Gospodarzem spotkania będzie kard ...
Skąd więc tak wielu chrześcijan bierze dziś to fałszywe przekonanie, że do praktyki modlitwy wystarczy improwizacja, przypadek, wyuczona od kogoś metoda albo płytka, lecz modna spontaniczność duchowych sentymentów?
Audycję z Programu 3 Polskiego Radia, którą prowadził Jerzy Sosnowski, a gośćmi byli Zbigniew Nosowski, Tomasz Rowiński i na łączach telefonicznych z Krakowa Adam Szostkiewicz, można posłuchać TUTAJ.
Czy Kościół potrzebuje właśnie tego typu spokoju, w którym wszyscy ostatecznie są uśpieni zręcznym słowem?
Dochodzę do wniosku, że skrucha stała się duchowym zjawiskiem bardzo niechcianym a w oczach niektórych autorów w habitach wręcz nieewangelicznym.
Rozłam, do którego doszło w Kościele na ziemiach polskich na początku XX wieku, pokazuje, jak łatwo jest zbłądzić ludziom – reprezentującym nawet ponad przeciętny poziom pobożności
Pobierz pliki .mobi, .epub, .pdf.
Zwykle tyle się mówi o uwikłaniu moralności z interesy. Spójrzmy jakie interesy stoją za „nowym podejściem duszpasterskim”
Stwierdzenie, że w naszym kraju australijscy myśliciele, twórcy, politycy nie są zbytnio znani, nie wydaje się być ani trochę dyskusyjne.