Romeo i Julia to nie jedyna sztuka Szekspira, którą współczesny świat, współcześni krytycy i współcześni nauczyciele mylnie rozumieją.
Powinniśmy widzieć złą wolę Malvolia i Shylocka, tak jak powinniśmy widzieć złą wolę Hitlera i Stalina.
Chociaż jest on Żydem z Wenecji (...) mógłby równie dobrze być – jak niewątpliwie był w umyśle dramaturga – jednym z purytańskich kupców z Londynu.
Jednym słowem: „grzech” i „cnota” są zagrożone tym, że staną się archaizmami, co oznacza, że są one zagrożone wyginięciem.
Z dziwnym poczuciem déjà vu dowiedziałem się, że w kościele metodystów w Nowym Jorku otwarto „świątynię” w hołdzie Oscara Wilde’a.