Kryzys może otwierać oczy, ale może również zaciemniać wartości. Miłosz i Trzebiński. Mounier w Krakowie.
Opór wobec kontrkultury śmierci jest „społecznie niezbędny”, nie wolno go demobilizować.
Ciąg dalszy sprawy polityki według Adam Szustaka.
Na pierwszy rzut oka antysemityzm wydaje się pojęciem sztucznym. Ale to, co odróżnia go od utrwalonych niechęci do wielu innych narodów?
Neokomunizm ponoć nie istnieje, ale jak nazwać postawę hołdu, który Marksowi składają nie tylko przedstawiciele lewicy, ale i nominalni chadecy?
Wiadomo było, że trzeba z rozmów skorzystać i wywalczyć kolejne swobody.
Choć Unia Europejska nie jest – bo nie może być – demokratyczna, nie powinna być antydemokratyczna.
I nasza polityka musi być kompetentna.
Tak właśnie, prowadząc życie chrześcijańskie według tej Reguły, przekazali benedyktyni barbarzyńcom cnoty dawnego Rzymu.
Reagując na hasło „rozdziału Kościoła od państwa” wielu ludzi wpada w ideologiczną pułapkę, zastawioną przez autorów tego konceptu.
Żyjemy w czasie, gdy już od kilku pokoleń zakwestionowano prawa należne Bogu w życiu narodów.
Być może kultura jest źródłem cierpień, ale odrzucenie jej zasad, powrót do „pierwotnego” barbarzyństwa – jest źródłem bez miary większych.
W „Ukrytym”, jak u Sienkiewicza, miłość na początku nie ma wcale wymiaru szczególnie duchowego. Dotyczy jednak drugiego człowieka i uwalnia spętane złymi namiętnościami dobro.
Cel pierwszy to ochrona życia dzieci poczętych pozaustrojowo. Cel drugi wiąże się z pierwszym: to zachowanie i przywrócenie mocy polskiego dorobku prawnego w zakresie ochrony prawa do życia.