Pamięć narodów
Pamięć to rzecz niezbędna i niewystarczająca. Niezbędna – ponieważ przechowuje doświadczenia życiowe. Niewystarczająca – ponieważ ona sama nie daje rozumień i rad, jest tylko podręcznym archiwum. Tak samo jest z pamięcią narodów. Czy jednak działa ona tak samo jak nasza osobista pamięć? Co ...
Prawdopodobnie jedną z najbardziej rozpowszechnionych form owych niebezpiecznie zagmatwanych filozoficznych opinii wymyślonych przez naukowców jest teoria ewolucji.
Selekcja jaka dokonuje się w klinikach zapłodnienia pozaustrojowego jest wielkim skandalem moralnym naszych czasów. Prostym gestem, jak oprawcy innych ideologii nowoczesnych, lekarze kierują jednych do życia, innych do śmierci.
Dla stworzenia warunków rozwoju łaski chrztu naszej i naszych dzieci pierwszorzędną sprawą jest więc uczestnictwo w prawdziwej – tj. zgodnej z prawem – liturgii Kościoła, a nie wytworach prywatnych lub grupowych wyobrażeń.
Zasadnicze pytanie do środowisk “katolicyzmu otwartego” brzmi jak mogą nie uznawać, że ich zaangażowanie w akcję - jeśli nie jest intecjonalnym poparciem postulatów politycznych - nie jest uwikłaniem, z które trzeba uznać i się od niego odciąć.
Muzyka – dzieło rozumu
Wszędzie jesteśmy dzisiaj karmieni muzyką, która ma powstawać z emocji i wyrażać emocje. Czy ktoś jeszcze pamięta, że starożytni pojmowali ją jako dzieło rozumu, i dlatego umieszczali w swych szkołach obok matematyki? Gdzie szukać muzyki, którą inspirują te dawne poszukiwania ...
Warto zauważyć, że projekt ustawy zapewnia wszelką opiekę medyczną kobiecie nawet w sytuacji gdyby to zagrażało życiu dziecka.
To co między innymi ujawniła kampania „Przekażmy sobie znak pokoju” to fakt, że wielu jest dziś katolików, którzy nie widzą żadnej różnicy między miłością małżeńską, a miłością homoerotyczną.
Z Andrzejem Dubielem, rzecznikiem Prawicy Rzeczypospolitej rozmawia Tomasz Rowiński.
Oświadczenie w sprawie akcji „Przekażmy sobie znak pokoju”, wydane przez redakcje „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku” i „Więzi” w odpowiedzi na komunikat KEP ma w moim odczuciu dwa aspekty, które domagają się komentarza.
Prawo ważniejsze niż ustawa
Czym jest prawo? Przyzwyczailiśmy się do ujmowania go dość płasko, jednowymiarowo – jako zestawu przepisów, które przychodzą z zewnątrz naszego życia, z mniej lub bardziej surowymi wymaganiami. Czy jednak ta perspektywa jest jedyna? A może spojrzymy na to szerzej, szukając ...
Z Krzysztofem Kawęckim, historykiem i wieceprezesem Prawicy Rzeczypospolitej rozmawia Tomasz Rowiński.
Pani minister Anna Zalewska odsłania już założenia przygotowywanej reformy edukacji, która ma zostać oficjalnie zaprezentowana 16 września.
Współczuję tym, którzy boją się "brunatnej fali". Co powiedzieć - nie możecie się bać, bo strach prowadzi do radykalizacji i agresji, a potrzeba dialogu i współpracy, wyjścia na peryferia. A tu widzę, że kończy się dzielenie włosa na czworo i zaczyna rzucanie anatem. To naprawdę niebezpieczne widzieć jak zaczyn dialogu się radykalizuje. Przekażmy sobie znak pokoju.
Dziwi, że Buttiglione nie zauważyła w swoim tekście, iż opisana, z niewątpliwą intencja wzruszenia czytelnika, droga spowiedzi i duchowego kierownictwa, jest praktycznie nie do zrealizowania w lokalnym Kościele.
Początek września jest z reguły okresem wzmożenia zainteresowań sprawami szkolnymi. W tym roku temat sam się narzuca: zapowiedziana w czerwcu przez minister Zalewską reforma edukacji.
Do czego prowadzi niezdecydowanie, bierność i uległość hierarchów Kościoła Katolickiego, dobrze pokazuje świeży przykład Irlandii.
W tak wyreżyserowanym spotkaniu z manifestowaną samoakceptacją„gejowską” nie sposób nam, katolikom, ograniczyć się do odegrania roli, którą nam zaproponowano: bycia milczącym akceptantem.
W stronę edukacji klasycznej
Wciąż reformujemy edukację. Czy możemy ją zreformować tak, żeby nie musieć ciągle zmieniać? Może warto przy tym zerknąć w stronę tego meta-programu, który nie musiał się zmieniać w Europie przez więcej niż setki lat, podczas gdy dookoła zmieniało się niemal wszystko? Czy projekt edukacji klasycznej można realizować w szkole polskiej XXI wieku?
W formule nie chodzi o to, by wypełnić ją swoją treścią, ale odwrotnie, aby treść zawarta w tej formule wypełniła nas.
Naturalne byłoby więc, aby katoliccy uczestnicy w ramach dialogu ze stroną homoseksualną przedstawili katolicki punkt widzenia. Tak się jednak nie dzieje. [...] W związku z tym postanowiliśmy zrobić to za redaktorów Tygodnika Powszechnego, Więzi, Znaku i Kontaktu.