Człowiek zaś, który nauczył się myśleć [...], dojdzie do takiego stanu umysłu, w którym będzie mógł podjąć którekolwiek z powołań czy nauk.
Bez wątpienia religia w szkole nie jest wystarczająca (szczególnie w obecnym kształcie), ale potrzebna, nawet jeśli jej zadanie ograniczymy do celów misyjnych.
Wiek XIX bardzo silnie określił sposób rozumienia i postrzegania tego, czym jest polskość. Kodyfikacji, i przynajmniej częściowej sekularyzacji tego pojęcia, próbowała dokonać rodząca się wówczas inteligencja.
Szansa na realną zmianę, jaka pojawiła się przed polską szkołą, nie została wykorzystana.
Na dobrą zmianę w edukacji jest szansa tylko wtedy, jeśli nastąpi zerwanie z dotychczasowym paradygmatem „produkowania”.
1050 rocznica Chrztu Polski skłania do refleksji nad tym najważniejszym w naszych dziejach wydarzeniem, które sprawiło, że polskość i katolicyzm są nierozerwalnymi pojęciami.
Cały proces edukacyjny został podporządkowany celom utylitarnym, najczęściej identyfikowanym z potrzebami rynku pracy i państwa demoliberalnego, które chce sobie wychować posłusznych, bezkrytycznych obywateli.
Zaiste ślepą była przedtem Polska [...] lecz przez oświeconego [cudownie] Mieszka i ona także została oświeconą, bo gdy on przyjął wiarę, naród polski uratowany został od śmierci w pogaństwie.
„Edukacja” zrodziła również nową klasę biurokratycznych ekspertów, „edukacjonistów”.
Argumenty przytaczane na rzecz utrzymania gimnazjów również ogniskują się wokół kwestii związanych z rzekomymi zwolnieniami i kosztami, a także przewidywanym zamieszaniem wokół podstawy programowej.
Przed kilkoma dniami dyrektorzy gimnazjów i liceów w swoich skrzynkach mejlowych znaleźli „noworoczną” korespondencję z Kuratoriów Oświaty.
Dla ludzi średniowiecza język miał ogromne znaczenie.
Narodziny Chrystusa uczyniono „punktem zerowym” w rachubie czasu dopiero w XVII wieku.
Jakiej szkoły byśmy chcieli w Polsce. Głos środowiska "Christianitas".
Zastanawiając się nad kondycją dzisiejszej szkoły i poszukując modelu, który stanowiłby rzeczywistą wobec niej alternatywę, musimy dojść do przekonania, że konieczne jest sięgnięcie do edukacji klasycznej stanowiącej najtrwalszy i najwłaściwszy z metaprogramów edukacyjnych powstałych w naszym kręgu kulturowym.
Roztropności zatem sprzeciwia się wszechobecna dziś nadopiekuńczość rodziców i wychowawców wobec dzieci.
Św. Tomasz – za którego tokiem myślenia podążmy – przestrzegał, że sama podatność na cnotę nie wystarcza. Konieczny jest wysiłek wychowawczy ze strony człowieka.
Do moich rąk trafiła publikacja Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej „Vademecum skutecznej profilaktyki problemów młodzieży."
Poszukiwania remedium na katastrofalny stan dzisiejszego systemu kształcenia.
Dialektykę pojmowano zarówno jako sztukę dyskutowania jak i rozumowania.
Klasyczna retoryka postrzegana była jako element nieodzowny do właściwego rozwoju człowieka.
Ślepa wiara w postęp technologiczny, w którym upatruje w nim niemalże narzędzia zbawienia człowieka.