Oto Dekalog: dziesięć słów. Od tych dziesięciu prostych słów zależy przyszłość człowieka i społeczeństw.
Nadzieja pojawi się dopiero wtedy, gdy zobaczymy, że rzeczywiście cierpimy, i gdy spojrzymy na swoje życie z punktu widzenia Sądu Ostatecznego.
Materiał nagrany przez Korporację "Lechia"
Dialogi filozoficzne są świadectwem zachwytu Augustyna dostrzegającego piękno harmonii, ładu i porządku na wszystkich poziomach rzeczywistości.
Ugrupowania skrajne już są w „głównym nurcie” życia publicznego – a obrońcy już nie tylko ładu moralnego wypychani są na jego margines, a nawet uznawani za skrajność.
Dwudziestowieczna próba przesilenia nowożytności obecna w totalitaryzmach upadła i weszła w fazę „rewizjonistyczną”, po zmianie strategii być może przed nami kolejne przesilenie – kiedy i w jakiej postaci?
Jeśli stosujemy określenie „złe prawo” musi istnieć norma, zgodnie z którą dokonujemy oceny.
Powyższy tekst zakreśla techniczno-organizacyjną stronę związaną z edukacją domową.
Przyczyną większości egzaminacyjnych porażek była matematyka.
Liturgia dzisiejsza głosi męczeńską śmierć Apostołów Piotra i Pawła. A poprzez tę śmierć opowiada dzieje ich życia. Śmierć bowiem jest nie tylko kresem życia, jest także jego wypełnieniem w granicach doczesności, w granicach historii. Jest jakby ostatnią pieczęcią wyciśniętą na całym ziemskim bytowaniu człowieka.
Obraz Chrystusa pukającego do serca ludzkiego był darzony szczególnym upodobaniem przez wielu mistyków i komentatorów.
Protector in te sperantium, Deus,
sine quo nihil est validum, nihil sanctum
Chrystus przekazał Piotrowi jedynie osobisty charyzmat apostolski – charyzmat głoszenia i umacniania braci.
Rzeczywistą władzę sprawuje ten, kto zna prawdę, a ściślej: Ten, który jest Prawdą (J 14,6).
Poświęcenie rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa zostało zatem ukazane przez Leona XIII jako «korona i szczyt wszystkich hołdów, jakie kiedykolwiek były Mu oddawane» (Annum sacrum, 1). Poświęcenie to — wyjaśnia encyklika — jest aktem należnym Chrystusowi, Odkupicielowi rodzaju ludzkiego, ze względu na to, kim jest sam w sobie i czego dokonał dla dobra wszystkich ludzi.
Jeżeli kogoś Bóg powołuje na drogę szczególnej służby dla Królestwa, osoba taka nie może zasłaniać się faktem, że są także inne sposoby życia, które pozwalają na osiągnięcie wiecznego szczęścia.
Wyraźnie widzimy do czego doprowadziło mieszanie kościelnej rzeczywistości z kulturą i mentalnością postchrześcijańską. Nie można wiecznie młodego wina Ewangelii wlać do starych bukłaków.
W okresie kiedy abp Bilczewski pełnił pasterską posługę we Lwowie, spędził tam ostatnie lata swego ziemskiego życia również ks. Zygmunt Gorazdowski, prawdziwa perła łacińskiego duchowieństwa tej archidiecezji. Chociaż był słabego zdrowia, powodowany niezwykłą miłością bliźniego poświęcał się nieustannie służbie ubogim. Postać młodego kapłana, który nie bacząc na poważne niebezpieczeństwo zarażenia opiekował się chorymi w Wojniłowie i własnymi rękoma opatrywał ciała zmarłych na cholerę, pozostała w pamięci współczesnych jako żywe świadectwo miłosiernej miłości Zbawiciela.
„To co ty robisz u nas w cerkwi? Przecież wy też mieliście piękną liturgię, sztukę, muzykę, tradycję kościelną. Tylko żeście to wszystko zniszczyli. Nie komuniści, jak w Rosji, tylko wy sami. Przestań wycierać kąty cerkwi, idź do siebie i zajmij się odtwarzaniem i pielęgnowaniem własnych tradycji”.
Można powiedzieć, że są ludzie bez kultury i są ludzie kulturalni. Ale jest też inny podział: na ludzi kultury i ludzi antykultury. Te ostatnie dwie kategorie nie wszystkim rysują się jasno. Wielu też pewno uważa, że takie rozróżnienie jest bez sensu. Będzie ono bez sensu dla tych zwłaszcza, którzy – na przykład – nie rozumieją pojęcia „bluźnierstwo”. Albo go nie uznają.
Wszyscy pragniemy przybliżyć się do tego źródła wody żywej. Wszyscy pragniemy pić z Boskiego Serca, które jest źródłem życia i świętości.