Gdy przypatrzeć się dzisiejszym emocjom chrześcijan, jest tam niemal tyle samo uszczęśliwienia byciem „w centrum zainteresowania” świata, ile gotowości, by „stanąć obok” własnego chrześcijańskiego dziedzictwa.
Opowiadanie o objawieniu się Pana pod dębami Mamre daje nam pełny obraz tego, kim była kobieta przed Zwiastowaniem.
Na pytanie, dlaczego chodzę na starą Mszę, mam ochotę odpowiedzieć, że to przecież oczywiste dlaczego chodzę!
Rozmowa z Filipem Memchesem, publicystą „Rzeczpospolitej”.
Przez swoje przyjście na świat nasz Pan Jezus Chrystus chciał niejako uprzystępnić świętość.
Książka, o której mówimy, ukazała się zaledwie kilka dni przed Synodem i zawierała wszechstronną krytykę stanowiska kard. Kaspera.
Co Hans Urs von Balthasar SJ miał na myśli, kiedy pisał o tym, że Tylko mężczyzna może reprezentować Jezusa wobec Kościoła?
Moim zdaniem, to właśnie taktyka gramscizmu sprawiła, że monumentalne mury katolickiej świątyni od wewnątrz nasiąkać poczęły stopniowo wilgocią obcych ideologii.
Antyimperialistyczna interpretacja dziejów upatruje w misjonarzach forpocztę penetracji handlowej. Dla romantyków z upodobaniem do kolorytu lokalnego to smutasy, które kazały odziać się nagości, a zamiast pięknych rzeźb tubylców
Dlaczego warto wprowadzić liturgiczne święto Imienia Jezus?
Powszechne rozróżnienie jest takie: z jednej strony uniwersalnie obowiązująca doktryna religijna i moralna, z drugiej dopuszczalna różnorodność „opcji” w kwestiach technicznych.
Naszym pierwszym obowiązkiem pozostaje usunięcie z pałacu prezydenckiego Bronisława Komorowskiego.
Przypominamy tekst przedwyborczy autorstwa Marka Jurka, który ukazał się w „Christianitas” nr 5/2000.
Redakcja kwartalnika “Christianitas”, tak jak w poprzednich latach, chce zabrać głos w sprawie decyzji, które Polacy podejmować będą przy urnach wyborczych w najbliższą niedzielę.
Bliskie mi jest klasyczne rozumienie edukacji jako troski o integralny rozwój całego człowieka. Dokonuje się to poprzez pracę, „uprawę” (natury) umysłu, woli i popędów.
Uważam, że żadna forma liturgii nie jest doskonała, myślę, że mnogość form też jest dziełem Pana Boga.
Trzęsienie ziemi w Lizbonie, gdzie zginęło tylu sprawiedliwych, wierzących katolików, nie zabija Boga, nie zabija łaski. „Zabija” Leibniza, Woltera, Marksa i diabła. Przekreśla ich plan zbawienia.
Śpiew Kościoła milknie. Wielowiekowa tradycja z nim związana, pomimo licznych dokumentów i instrukcji, nie jest podtrzymywana.
W rozmaitych dyskusjach wokół kondycji Kościoła posoborowego, dość często pojawia się mniej lub bardziej zgryźliwie sformułowana uwaga, że tradycjonaliści traktują liturgię magicznie. Wieloraki i wielopłaszczyznowy charakter aktualnego kryzysu – mówią ci dyskutanci (tzn. ci, którzy w ogóle są skłonni przyznać, że jakikolwiek ...
Sam papież także, już przez sam fakt bycia jezuitą, stoi na krawędzi świata sekularnego, porzucającego to co w świecie wspiera religijność. Jakby z trudem zauważa, że instytucje naszego zbawienia pomagają nam w naszym chrześcijańskim życiu, a nie przeszkadzają.
Tym dokładnie, czym iskra jest wobec ognia, tym samym jest nawrócenie w stosunku do całego życia duchowego człowieka.