Liturgia
2026.02.02 17:24

Na Matki Bożej Gromnicznej

Ten artykuł, tak jak wszystkie teksty na christianitas.org publikowany jest w wolnym dostępie. Aby pismo i portal mogły trwać i się rozwijać potrzebne jest Państwa wsparcie, także finansowe. Można je przekazywać poprzez serwis Patronite.pl. Z góry dziękujemy.

 

Gdy słońce jasno świeci na Gromnicę,

To przyjdą większe mrozy i śnieżyce

  

Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny, które w tradycji wschodniej nazywane jest Spotkaniem Pańskim, Hypapante, spotyka się nieraz - jak w bieżącym Roku Pańskim - z Przedpościem. Tym zapomnianym już w powszechnie obowiązującym kalendarzu liturgicznym przedsionkiem Wielkiego Postu. Wzimowej ciszy, na opustoszałych polach, coraz częściej odgrodzonych dla oka podróżujących balustradami autostrad i torów, pośród oświetlonych billboardów i migocących czerwonymi punktami szczytów stacji przekaźnikowych, zmierza do świątyń świetlista postać Matki Bożej. Już nie idzie ona, jak w wierszu Kazimiery Iłłakowiczówny przez bór, może już coraz mniej podąża za nią wilczysk chytrych, przyczajonych przemarzniętych. Jednak wciąż idzie, w płaszczu błękitnym, białej sukience i prowadzi do domu swego Syna. W tych domach, pamiętająca niedawne dźwięki kolęd barwność choinkowych świateł ulatuje za drzwi i niknie w chłodnym powietrzu pomiędzy kościelnymi wieżami. Resztki tych blasków ściągają do siebie delikatniejsze i mniej jaskrawe światła płomyków świec wypełniających kościoły i otaczających ołtarze. Styczniowa, poświąteczna radość spotyka się więc z wielkopostnym smutkiem i zapowiedzią miecza, przenikającego duszę Matki Bożej.

Jest w 2 lutego coś z atmosfery nadchodzących tygodni, w których milknie w liturgii podniosłe Alleluja! Spotkanie z Tą, która Iłłakowiczówna widziała przez pryzmat poetyckiej wyobraźni jak wraz z wilkami chodzi wiernie (…) przez śniegi puste, zawiane ściernie,/ pełniąc śród nocy mroźnych i długich/ różne posługi – skłania do zatrzymania się w biegu codzienności. W domach staropolskich w każdą sobotę, dniu poświęconym Bogurodzicy zapalano świecie lub lampę przed obrazami Matki Bożej Częstochowskiej lub Ostrobramskiej, często też dobrowolnie obchodzono w tym dniu post, przygotowując się na niedzielne spotkanie z Panem podczas mszy świętej. Wychodząc do kościołów 2 lutego – w Polsce międzywojennej był to jeszcze dzień wolny od pracy - przystrajano woskowe gromnice sztucznymi kwiatami i kokardami. W Lubelskiem owijano je lnem i koralami. Po powrocie ze świątyni gospodarze czynili zapaloną gromnicą znaki krzyża na suficie, drzwiach i oknach domostw, błogosławili pola i zwierzęta. Przechowywano gromnice nad obrazami świętych, towarzyszyły one ludziom przez cały rok, podczas świąt osobistych, rodzinnych, narodzin i śmierci. I oczywiście, w czasie anomalii pogodowych i gwałtownych zjawisk. Na Górnym Śląsku istniał zwyczaj, że przed nadchodzącą burzą lub wichurą bito w kościelne dzwony, których echo było znakiem, że należy zapalić gromnice w oknach. A kiedy jasną gromnicą świeci/ Panna przeczysta pośród zamieci,/ tuż i Gromniczny Wilk za swą panią/ jarzy ślepiami – czytamy dalej u Iłłakowiczówny.

Panie Jezu Chryste, światłości prawdziwa, który oświecasz każdego człowieka na ten świat przychodzącego: pobłogosław te świecie i oświeć je światłem Twojej łaski, aby jak te świece, płonące światłem widzialnym, rozpraszają ciemności nocy, tak serca nasze, oświecone niewidzialnym ogniem, to jest blaskiem Ducha Świętego, były wolne od ślepoty błędów naszych: abyśmy mogli po oczyszczeniu oczu duszy ujrzeć to, co się Tobie podoba, a nam pożytek przynosi” – głosi w starszym przekładzie trzecia z pięciu modlitw poświęcenia świec. Po poświęceniu, gdy kapłan rozdaje świece wiernym rozbrzmiewa Kantyk Symeona/Nunc dimittis, tak dobrze znany wszystkim odmawiającym kompletę, ostatnią modlitwę dnia przed udaniem się na spoczynek w Liturgii Godzin. Światło na objawienie pogan i chwała ludu Twego, Izraela rozbłyska wśród nocy, jak latarnie morskie pośród ciemnych wód wskazujące kierunek rejsu żeglarzom. I pomimo tego, iż nieraz te noce i szlaki przenika miecz bólu i niepewności, płomyki świec na Gromniczną stanowią zapowiedź wielkiego światła Zmartwychwstania, które za kilkadziesiąt dni pokona mroki Wielkiej Soboty.

Łukasz Kobeszko

 

Drogi Czytelniku, prenumerata to potrzebna forma wsparcia pracy redakcji "Christianitas", w sytuacji gdy wszystkie nasze teksty udostępniamy online. Cała wpłacona kwota zostanie przeznaczona na rozwój naszego medium, nic nie zostaje u pośredników, a pismo jest dostarczane do skrzynki pocztowej na koszt redakcji. Co więcej, do każdej prenumeraty dołączamy numer archiwalny oraz książkę z Biblioteki Christianitas. Zachęcamy do zamawiania prenumeraty już teraz. Wszystkie informacje wszystkie informacje znajdują się TUTAJ. 

 

 


Łukasz Kobeszko

(1975) filozof, publicysta, współpracuje z portalem Aleteia PL.