Liturgia
2026.01.15 18:41

Homilia na Wszystkich Świętych A.D. 2025

 

Ten artykuł, tak jak wszystkie teksty na christianitas.org publikowany jest w wolnym dostępie. Aby pismo i portal mogły trwać i się rozwijać potrzebne jest Państwa wsparcie, także finansowe. Można je przekazywać poprzez serwis Patronite.pl. Z góry dziękujemy.

 

 

 

+

Wszystkich Świętych

Homilia Przewielebnego Ojca Jeana Pateau

Opata Opactwa Matki Bożej w Fontgombault

(Fontgombault, 1 listopada 2025 r.)

 

 

Drodzy Bracia i Siostry,

Moi Najdrożsi Synowie!

W powszechnej religijności uroczystość Wszystkich Świętych związana jest ze Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych, które Kościół obchodzi nazajutrz po tej uroczystości, 2 listopada, a w tym roku z powodu wypadającej akurat w tym dniu niedzieli – dwa dni później, w najbliższy poniedziałek. W tych dniach wierni odwiedzają cmentarze, modlą się przy grobach członków swoich rodzin i przyjaciół i przyozdabiają je kwiatami.

Odpust zupełny, który można ofiarować jedynie za dusze w czyśćcu cierpiące i który całkowicie uwalnia je od kary za grzechy, mogą uzyskać wierni, którzy pobożnie nawiedzają cmentarze i modlą się za zmarłych, choćby tylko w myśli, w dniach od 1 do 8 listopada. Odpust ten mogą także uzyskać ci, którzy w dniu liturgicznego Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych pobożnie odwiedzą kościół lub kaplicę i tam odmówią „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”. Aby uzyskać ten odpust, należy – oprócz tych przepisanych dzieł – spełnić trzy warunki: przystąpić do spowiedzi, przyjąć Komunię świętą i pomodlić się w intencjach Ojca Świętego. Te trzy warunki można spełnić kilka dni przed lub po wykonaniu dzieła. Konieczne jest ponadto odrzucenie przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet powszedniego. Jeśli zabraknie tej wewnętrznej dyspozycji albo nie zostaną spełnione wszystkie trzy warunki, uzyskamy jedynie odpust cząstkowy. Nie pozostawiajmy naszych zmarłych w bolesnym oczekiwaniu, które jest udziałem dusz czyśćcowych!

Mijają wieki, a ci, którzy nas poprzedzili, wciąż wołają o pomoc i pokornie oczekują naszej modlitwy. Dochodzące z przeszłości wołanie zwrócone jest ku przyszłości. Właśnie takie przesłanie zostało w kilku słowach zapisane na płycie nagrobnej Piotra z Gwiazdy (Petrus a Stella), który zmarł w 1114 r. Piotr z Gwiazdy zapoczątkował wspólnotowe życie monastyczne w Fontgombault. Po śmierci został pochowany w dawnym kapitularzu, czyli w obecnej wielkiej zakrystii. Jego sarkofag i płytę nagrobną odnaleziono w 1954 r. pod progiem drzwi prowadzących do wirydarza, a potem przeniesiono do nawy naszego Kościoła, gdzie w centralnym miejscu pozostają do dziś. Każdy może zatrzymać się i pomodlić przy grobie świętego założyciela naszego Opactwa. Na płycie nagrobnej Piotr został przedstawiony z tonsurą na głowie, w habicie monastycznym, z pastorałem w jednej ręce i Regułą św. Benedykta w drugiej. Wyryte starożytnymi literami epitafium głosi:

Nazywano mnie Piotrem; teraz jestem bezimiennym prochem; lecz wierzę, że przez miłosierdzie Boże z tego prochu zmartwychwstanę.
Przechodniu, proś Boga, aby był mi łaskawy; tym, czym ty jesteś teraz, ja sam byłem; tym, czym ja jestem dziś, ty się staniesz.

W tej prośbie Piotr wyznaje prawdę wiary o zmartwychwstaniu ciał. Ciało po śmierci ponownie staje się prochem, dusza zaś nadal żyje, poznaje i miłuje, ale w specyficzny sposób. Ten sposób działania jest dla duszy niejako nienaturalny, gdyż pozbawiona jest ona swojego ciała. Na końcu czasów otrzyma je jednak z powrotem, jak wyznajemy w Credo: „Wierzę w ciała zmartwychwstanie, w żywot wieczny”.

Przed chwilą lekcja z Księgi Apokalipsy wprowadziła nas przed Tron Boga i oblicze Baranka. W tej wspaniałej wizji Bóg nie jest sam. Po stu czterdziestu czterech tysiącach wybranych ze wszystkich pokoleń synów Izraela ukazuje się „wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków” (Ap 7,9). Ludzie ci wołają: „Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka” (w. 10). A aniołowie, stojący wokół tronu, padają na twarz przed Bogiem, mówiąc: „Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen” (w. 12).

W tej niezliczonej rzeszy znajdują się święci wszystkich czasów – ci, którzy pozwolili, by łaska Boża przynosiła owoce w czasie ich ziemskiego życia. W nich łaska okazała się płodna i promieniująca. Nie tylko ich samych zwróciła ku Panu; przez nich również inni wyruszyli w drogę do Boga. Teraz są w wieczności u Boga, uczestniczą w Jego chwale i dziękują za niezliczone dary, które otrzymali. Są w wiecznej szczęśliwości.

Jak zatem pozwolić, aby łaska wypełniła w nas swoje dzieło?

Spróbujmy przybliżyć wizję z Apokalipsy do czytanego dziś fragmentu Ewangelii według św. Mateusza – Ewangelii błogosławieństw. Jezus wstąpił na górę. Zasiadł, przygotowując się do nauczania. Uczniowie zbliżyli się do Niego. Jak światło, jak chwała promieniuje od tronu Boga, tak Słowo Boga, wcielone Słowo Ojca rozświetli serca uczniów swoim nauczaniem. A co Pan mówi? Jedno słowo powraca niczym refren: „Błogosławieni”.

Między tłumem z Apokalipsy a uczniami Pana zachodzi wielkie podobieństwo polegające na tym, że jedni i drudzy są szczęśliwi –błogosławieni.

A jednak na pierwszy rzut oka powody radości jednych i drugich wydają się zupełnie odmienne. Pierwsi kontemplują Boga i są w pokoju. Drudzy trwają wśród burz i prób. To ubodzy w duchu, ci, którzy się smucą, cisi, ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca, wprowadzający pokój, ci, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, którzy są znieważani z powodu Boga. Cóż może być powodem ich radości, jeśli nie swoista lekkość, wolność bycia całkowicie dla Boga, tak po prostu i już teraz?

Wśród świętych, którzy zaludniali dzieje, jest jedna ikona świętości – ta, która cała jest święta, do której tak często się zwracamy słowami: „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna”. Te kilka słów może za bardzo spowszedniało w naszych podstarzałych sercach. Trzeba więc wciąż na nowo odkrywać głębię tajemnicy, która się za nimi kryje. Wypowiadać „Zdrowaś Maryjo”, to głęboko skłaniać się przed świętością tej, która jest Matką Boga i naszą Matką. To dziękować za dzieło Boga dokonane w tej młodej kobiecie, która w swej wiecznej młodości wiedziała, że Bogu można odpowiedzieć jedynie „Tak”. To prosić Ją, aby modliła się za nami grzesznymi, abyśmy mogli mieć udział w młodości jej serca, teraz i w godzinie, gdy przyjdzie nam wypowiedzieć nasze ostatnie „Tak” – w godzinie naszej śmierci.

Na zakończenie weźmy do siebie tę jakże cenną zachętę św. Piotra:

Dlatego bardziej jeszcze, bracia, starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór! To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy. W ten sposób szeroko będzie wam otworzone wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i Zbawcy, Jezusa Chrystusa (2 P 1,10–11).

Amen.

Dom Jean Pateau OSB

tłum. Tomasz Glanz

 

 

Drogi Czytelniku, prenumerata to potrzebna forma wsparcia pracy redakcji "Christianitas", w sytuacji gdy wszystkie nasze teksty udostępniamy online. Cała wpłacona kwota zostanie przeznaczona na rozwój naszego medium, nic nie zostaje u pośredników, a pismo jest dostarczane do skrzynki pocztowej na koszt redakcji. Co więcej, do każdej prenumeraty dołączamy numer archiwalny oraz książkę z Biblioteki Christianitas. Zachęcamy do zamawiania prenumeraty już teraz. Wszystkie informacje wszystkie informacje znajdują się TUTAJ


Dom Jean Pateau OSB

(1969), mnich benedyktyński, opat Opactwa Najświętszej Maryi Panny w Fontgombault.