
Ten artykuł, tak jak wszystkie teksty na christianitas.org publikowany jest w wolnym dostępie. Aby pismo i portal mogły trwać i się rozwijać potrzebne jest Państwa wsparcie, także finansowe. Można je przekazywać poprzez serwis Patronite.pl. Z góry dziękujemy.
+
Wielki Czwartek
Homilia Przewielebnego Ojca Jeana Pateau
Opata Opactwa Matki Bożej w Fontgombault
(Fontgombault, 2 kwietnia 2026 r.)
„To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę”. (…) „Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę”. Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie.
(1 Kor 11,24-26)
Drodzy Bracia i Siostry,
Moi Najdrożsi Synowie!
W samym sercu roku liturgicznego, w Wielkim Tygodniu, Msza Wieczerzy Pańskiej zajmuje miejsce szczególne. Wspomina się w niej wydarzenie sprzed niemal dwóch tysięcy lat: ustanowienie Eucharystii. Wydarzenie to opisali trzej Ewangeliści: Mateusz, Marek i Łukasz, a także św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian. Święty Jan, uznając zapewne, że sprawowanie Eucharystii było już obrzędem dobrze zakorzenionym w Kościołach lokalnych, opowiedział o tym, jak Pan umył Apostołom nogi, i przypomniał Jego długą mowę pożegnalną.
Po tej pierwszej Mszy Świętej sprawowanej przez Pana każda Msza jest udziałem w tej samej tajemnicy, sakramentalnym uobecnieniem tego wydarzenia. Gdy tak mówimy, nie ograniczamy się tylko do stwierdzenia, że celebrując Mszę, kapłan powtarza słowa i gesty, które Pan niegdyś wypowiedział i wykonał. Nie! Każda Msza jest obecna w tamtej pierwszej Mszy, ponieważ w chwili, gdy kapłan wypowiada słowa konsekracji, działa in persona Christi, w osobie Chrystusa, na mocy kapłaństwa hierarchicznego, które otrzymał w dniu święceń. Wówczas chleb i wino, które trzyma w swoich rękach, stają się Ciałem i Krwią Chrystusa. Wówczas, dokładnie tak, jak uczniowie podczas Ostatniej Wieczerzy, znajdujemy się w obecności Ciała i Krwi Chrystusa i głosimy Paschę Pana.
Opisując trzy lata publicznej działalności Jezusa, Ewangelia św. Jana wspomina o trzech świętach Paschy. Z każdym z tych świąt związane jest inne wydarzenie. Niedługo przed pierwszą Paschą odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej. Święty Jan opisuje, jak Maryja niepokoi się problem, który za chwilę dotknie młodych małżonków: „Nie mają już wina” (J 2,3). Jezus odpowiada w sposób nieco prowokacyjny: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?” (w. 4). Maryja jednak mówi do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (w. 5). Ci napełniają stągwie wodą, a po chwili okazuje się, że są one po brzegi pełne wina.
Przed drugą Paschą Pan dokonał pierwszego rozmnożenia chleba. Za Jezusem poszły tłumy, aby słuchać Jego nauki. Uczniowie niepokoili się o żywność dla tak wielkiej rzeszy i pytali, czy nie należałoby odesłać ludzi do okolicznych osiedli i wsi. Jezus, znów prowokacyjnie, polecił uczniom, aby sami zatroszczyli się o nakarmienie tłumu: „skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?” (J 6,5) – „wy dajcie im jeść!” (Mk 6,37). Uczniowie mieli tylko pięć chlebów i dwie ryby. Pan wziął chleb i ryby, odmówił błogosławieństwo i polecił uczniom, aby je rozdzielili. Wszyscy jedli do syta, a po posiłku zebrano „dwanaście pełnych koszów ułomków” (Mk 6, 43).
Gdy nadeszła chwila obchodzenia trzeciej i ostatniej Paschy, tej którą spożywał ze swoimi uczniami, bez tłumów, uczniowie zapytali: „Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?” (Mt 26,17). Znalezienie miejsca nie było łatwe w atmosferze strachu, gdy Judasz postanowił już zdradzić swego Mistrza. Aby wskazać miejsce, Jezus polecił uczniom iść za człowiekiem niosącym dzban wody (zob. Mk 14,13). Zauważmy, że ten dzban wody jest symbolem pełnym znaczenia. Czyż Pan nie powiedział kiedyś: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije” (J 7,37)? W końcu uczniowie znajdują „na górze salę dużą, usłaną i gotową” (Mk 14,15). Dusza tego, kto przygotowuje się na przyjęcie swego Pana powinna być właśnie taka, jak owa sala.
Chrystus sam wyznał, że tę Paschę gorąco pragnął spożyć ze swoimi uczniami (zob. Łk 22,15). Święta siostra Faustyna pisze w swoim Dzienniczku:
+ Godzina święta. Czwartek. W tej godzinie modlitwy Jezus pozwolił mi wejść do Wieczernika i byłam obecna, co się tam działo. Jednak najgłębiej przejęłam się chwilą, w której Jezus przed konsekracją wzniósł oczy w niebo i wszedł w tajemniczą rozmowę z Ojcem swoim. Ten moment w wieczności dopiero poznamy należycie. Oczy Jego były jako dwa płomienie, twarz rozpromieniona, biała jak śnieg, cała postać majestatyczna, Jego dusza stęskniona; w chwili konsekracji odpoczęła miłość nasycona – ofiara w całej pełni dokonana. Teraz tylko zewnętrzna ceremonia śmierci się wypełni, zewnętrzne zniszczenie – istota jest w Wieczerniku. Przez całe życie nie miałam tak głębokiego poznania tej tajemnicy, jako w tej godzinie adoracji. O, jak gorąco pragnę, aby świat cały poznał tę niezgłębioną tajemnicę(684).
Jeśli Chrystus tak gorąco pragnął spożyć tę Paschę ze swoimi uczniami, czy my również nie powinniśmy z wielkim pragnieniem przystępować do Komunii świętej, aby przyjąć Jego Ciało i Krew? Czy jesteśmy wierni poleceniu Pana: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22,19; 1 Kor 11,24-25)?
Niekwaszony chleb, który Izraelici spożywają co roku w święto Paschy, upamiętnia pośpiech wyzwalającego wyjścia z Egiptu. Wspomnienie manny na pustyni zawsze będzie przypominać Izraelowi, że żyje chlebem słowa Bożego (por. Pwt 8,3) (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1334).
Dla nas te figury ustępują miejsca rzeczywistości. W przeddzień wyjścia z Egiptu każda rodzina złożyła w ofierze baranka. Miał to być pokarm na drogę do ziemi obiecanej. Ciało i Krew Chrystusa są naszym wiatykiem, naszym pokarmem na drogę, którą podążamy ku naszej ziemi obiecanej – ku wieczności.
Sobór Watykański II naucza:
Zbawiciel nasz podczas Ostatniej Wieczerzy, tej nocy, kiedy został wydany, ustanowił Eucharystyczną Ofiarą Ciała i Krwi swojej, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak umiłowanej Oblubienicy Kościołowi powierzyć pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania: sakrament miłosierdzia, znak jedności, węzeł miłości, ucztę paschalną, w której pożywamy Chrystusa, w której dusza napełnia się łaską i otrzymuje zadatek przyszłej chwały1.
Niech Msza Święta nigdy nam nie spowszednieje! Zawsze jest ona ogromnym darem miłości Boga. W tym dniu prośmy także Pana o łaskę licznych i świętych powołań kapłańskich. Pan zawsze ma to jedno gorące pragnienie: dzielić swoją Paschę z nami.
Amen.
Dom Jean Pateau OSB
tłum. Tomasz Glanz
1 Sobór Watykański II, Konstytucja o Liturgii Świętej Sacrosanctum Concilium, 47.
(1969), mnich benedyktyński, opat Opactwa Najświętszej Maryi Panny w Fontgombault.