Komentarze katolickich intelektualistów, publicystek tygodników i profesorów uniwersyteckich, które pojawiły się w przestrzeni publicznej po nieskutecznym wykonaniu kary śmierci na Chriście Pike pokazują ich ogromną bezradność wobec rzeczywistości, abdykację rozumu na rzecz gwałtownych emocji.
Choć autorka deklaruje, że przystępując do pisania książki nie myślała o zbliżającej się w przyszłym roku 150 rocznicy objawień maryjnych w warmińskim Gietrzwałdzie, dobrze się stało, że Opatrzność doprowadziła do tego zbiegu wydarzeń.
Boże, Ty jedyną, doskonałą Ofiarą zastąpiłeś rozmaite ofiary Starego Prawa, przyjmij Ofiarę oddanych Ci sług i uświęć ją tak, jak pobłogosławiłeś dary Abla...
Wystawa IV edycji projektu Namalować katolicyzm od nowa pojechała już z Warszawy w świat. Byłem na niej w listopadzie, więc teraz najwyższa pora żeby podsumować swoje wrażenia.
Kilka dni temu wieczorem, kryjąc się przed mrozem w cieple własnego domu, postanowiłem też poszukać czegoś rozgrzewającego serce. Przypomniała mi się rodzinna, wenecka majówka sprzed kilkunastu lat.
Jedną z cech III edycji typicznej Mszału Rzymskiego dla nowszego zwyczaju, jest powrót do niektórych elementów rytu zarzuconych w trakcie wcześniejszych reform liturgicznych przeprowadzonych w minionym stuleciu.
Ponad rok temu pisałem na łamach Christianitas o historii sposobów określania daty Wielkanocy oraz związanych z tym różnicach i sporach pomiędzy różnymi kościołami.
Z pewną przykrością obserwuję okołolitugiczne komentarze ks. Dariusza Piórkowskiego SI, które umieszcza na profilu na facebooku. Jego dezynwoltura powoduje, że sam chyba czasami nie zdaje sobie sprawy z tego, że pisze o liturgii.
Zastanawiając się nad najnowszą Notą Dykasterii Nauki Wiary dotyczącą kultu maryjnego, postanowiłem przyjrzeć się aspektowi liturgicznemu omawianych w dokumencie tytułów, którymi wcale liczni katolicy zwracali i zwracają się do Bogarodzicy: Współodkupicielka i Pośredniczka Wszystkich Łask.
Kto podróżował trochę po Francji wie, że w każdym najmniejszym miasteczku czy wsi znajduje się pomnik pamięci tamtejszych mężczyzn poległych na frontach Wielkiej Wojny. “Pour les Enfants de …. morts pour la France”.
Mocą decyzji Papieża Leona XIV, z okazji dziesiątej rocznicy publikacji encykliki jego poprzednika Franciszka Laudato si, Mszał Rzymski w swojej edycji z 2002 roku został uzupełniony o formularz Mszy Pro Custodia Creationis (O ochronę Stworzenia).
Od śmierci Jana Parandowskiego minęło już blisko pół wieku. Nic dziwnego, że pamięć o nim nieco przyblakła. Przyblakła, ale nie zanikła.
Przywrócenie choćby jednego “święta zniesionego”, przypomniałoby nam, zwykłym katolikom, że są takie sytuacje w których trzeba iść contra mundum.
Ojcze Święty! Verba docent, exempla trahunt! Żebyśmy mogli odzyskać to poczucie misterium także na Zachodzie, żebyśmy na nowo odkryli prymat Boga i nie poddali się duchowi utylitaryzmu, także tego “duszpasterskiego”, celebrując Msze, śpiewaj to co z natury przeznaczone jest do śpiewu.
Wielki Post to okres roku kościelnego, którego liturgia została po ostatnim soborze powszechnym zmieniona bodaj w największym stopniu.
Te same teksty łacińskie powinny być tłumaczone tak samo we wszystkich miejscach Mszału, w których zostały zastosowane.
Czy Huculszczyzna miała szansę, żeby z czasem zająć w polskiej wyobraźni zbiorowej samodzielne miejsce na równi z Podhalem?
Mszał używany do celebracji według daniejszego zwyczaju rzymskiego to tzw. missale plenarium.
Własnymi oczami widziałem pokazujące się jeszcze między falami dno w dziobowej części kadłuba.
Parę dni temu wybrałem się na wystawę prezentującą wyniki trzeciego już etapu realizowanego pod egidą Teologii Politycznej projektu Namalować katolicyzm od nowa.
Antyfona do Magnificat z I Nieszporów uroczystości Wszystkich Świętych w dawniejszym zwyczaju rzymskim to bodaj jedyny tekst liturgiczny, który wymienia wszystkie 9 chórów anielskich.