18.09.2017
do schowka

Serce Oblubienicy

Już od pierwszych wieków Kościoła toczyły się dyskusje wokół właściwej wykładni Pieśni nad pieśniami. Większość teologów widziała w tej księdze miłosny dialog pomiędzy Bogiem a człowiekiem, cudownie dopełniony małżeńskim zjednoczeniem dwóch natur we Wcieleniu Chrystusa. Inni bronili poglądu, głoszącego że natchniony autor (a może redaktor) zamierzał opisać piękno ludzkiej miłości. W dobie patrystycznej dominowała natomiast interpretacja, wedle której Pieśń nad pieśniami zapowiada i obrazuje charyzmat dziewictwa, owych duchowych zaślubin, w ramach których modlitwa jest jak gdyby złożeniem pocałunku, a miejsce odosobnienia – łożnicą małżeńską. Z kolei średniowieczni mistycy dostrzegli w Oblubienicy – Maryję, a w Oblubieńcu – zjednoczonego z Nią Ducha Świętego. Z tego powodu anonimowa Święta pastorałka z dwunastego wieku wkłada w usta Chrystusa następujące wyznanie skierowane do Najświętszej Panny: „Daj mi pocałunków mnóstwo, obejmij mnie ramionami! Sycę się u piersi Twoich! Wyjdź już, Przyjaciółko moja, i w południe razem ze mną połóż się w cieniu winnicy”. Maryja zaś odpowiada Bogu: „Uciekaj w lot, gazelo! Ten, kto me piersi ukochał, pasie się między liliami”. Chodzi tu oczywiście o poziom mistyczny relacji Córy Syjonu z Mesjaszem. Najistotniejszą kwestią związaną z Pieśnią nad pieśniami jest jednak opinia Kościoła, wedle której wszystkie przedstawione interpretacje są właściwe, a nawet więcej – wzajemnie się przenikają i wyjaśniają.

15.09.2017
do schowka

Prawo i przemoc

Po objawieniu chrześcijańskim niemożliwy jest prosty powrót do niewoli tych samych kłamstw przemocy i pożądania. Władca tego świata został precz wyrzucony. Dlatego kultura postchrześcijańska – czyli te części naszego współczesnego życia społecznego, które wyrwały się spod władzy nowego prawa Ewangelii – musi znaleźć nowy rodzaj kłamstwa, żeby usprawiedliwić swoje pożądanie i przemoc. Kłamstwo to jest przewrotne, bo utkane z nici prawdy, którą przyniosło Objawienie chrześcijańskie. Postchrześcijańska perwersja wykorzystuje chrześcijański sprzeciw wobec przemocy i pożądania, aby usprawiedliwić swoją własną przemoc i pożądanie. Cywilizacja, w której nieustannie tropi się rozmaite formy przemocy fizycznej i symbolicznej, walczy o emancypację uciśnionych mniejszości, cywilizacja, która wypowiedziała wojnę przemocy, sama jest cywilizacją przemocy. Jej „miłosierdzie” jest zwariowaną cnotą chrześcijańską, która nie służy zachowaniu prawdziwego pokoju i zniweczeniu grzesznych pożądań oraz przemocy, ale ponownemu ukryciu rzeczywistego grzechu i pożądania pod płaszczem walki z przemocą. Szatan ma wciąż ten sam cel: przemoc i dręczenie stworzenia. Zmienia jedynie kłamstwa, którymi się posługuje. W czasach ostatecznych sięga po kłamstwo ostateczne: rozbite elementy chrześcijańskiej prawdy o niewinnej ofierze zostają użyte, by ukryć winę i pożądanie ludzi, których szatan dręczy i kusi ‒ a więc nas wszystkich.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij