Opowiadania
2024.03.25 14:08

Chrystus hal

Ten artykuł, tak jak wszystkie teksty na christianitas.org publikowany jest w wolnym dostępie. Aby pismo i portal mogły trwać i się rozwijać potrzebne jest Państwa wsparcie, także finansowe. Można je przekazywać poprzez serwis Patronite.pl. Z góry dziękujemy. 

 

Płyta obraca się w adapterze. Niespieszna perkusja i leniwy głos: I wonder, did the truth just pass me by, or did I just not see what was right before my eyes. Gitara pomykająca przez frazy, ale tak, jakby grał ją ktoś leżący na kanapie w postawie oporu wobec wszelkiego przymusu. 

Kiwam z zadowoleniem głową, bo zdaje mi się, że w tej prostej piosence zawarto jakąś wielką mądrość, podobną do tej, którą zachowały gawędy skalnego Podhala, jak na przykład ta o chłopie, który wyonacył śmierć albo o Panu Jezusie, który nie usunął biedy spod hal, ale pobłogosławił ich mieszkańcom.

A było to tak, że Pan Jezus wspinał się z Piotrem na wierch. Wchodzili na Gorce, od strony miasta, chwaląc Ojca za to, że stworzył rzekę, i chmurę, i konia, i drzewo, i ptaszka. A czegokolwiek dotknął się Pan Jezus, to kwitło, rosło i budziło się do życia. Tam, którędy przeszli, Syn Boży i Jego uczeń, zaczęło się szczęścić wszystkim mieszkańcom, i dobrym, i złym. 

Weszli wreszcie na wierch, a stamtąd było dobrze widać doliny i hale pod Tatrami. Piotr powiedział Mistrzowi, że nigdy nie widział tak pięknych okolic, jak te, w dole. Powinni zejść ze szczytu i dotknąć się ziemi u podnóża Tatr, żeby tam również dobrze się żyło ludziom. Słusznie zdało się bowiem Piotrowi, że ziemia tam jest wprawdzie piękna, ale też trudna, twarda, skalista i mało rodzi, a klimat jest przy tym surowy.

Nie pora na to, odpowiedział Pan Jezus, trzeba pójść dalej, oznajmić ludziom, że przybliżyło się Królestwo Boże. Jeśli zejdą do hal, to ciało, dość już zmęczone, wreszcie odmówi posłuszeństwa i obaj ustaną w drodze. Tam, w dole, u podnóża Tatr ludzie znają już Boga. Mają mocnego ducha, potrafią poradzić sobie z klimatem i uświęcić się przez trudną ziemię. Ich serca bywają też, co prawda, uparte i małostkowe. Niech więc gazdowanie nie będzie dla nich zbyt łatwe, tak żeby przypadkiem nie zapominali, że polegać należy tylko na Bogu, a nigdy na sobie.   

Powiedziawszy to, Pan Jezus wstał, podniósł ręce i dwukrotnie pobłogosławił ziemi rozciągającej się w dole. Jedno błogosławieństwo po to, żeby mieszkańcy hal nie tracili ducha, ale wzmacniali się w codziennym trudzie. A drugie po to, żeby ziemia uczyła ich karności. Kie som dobrzy a ślachetni, to se jakosi poradzom. A kie som hardzi, to sie naucom. Niech porzucą zbójowanie, a ugruntują się w pobożności. Ale też niech nie przestają być mocni jak skała, jak granit, jak górska ściana, jak turnie.

Dlatego życie na halach jest trudne, ale musi takie być z ustanowienia Bożego, za co górale i pasterze powinni dzień w dzień dziękować, choćby to było dziękczynienie przez łzy.

I tak jest z całym ludzkim losem. Tyle, że ktokolwiek chciałby wiedzieć coś o tym więcej, niech bacuje pod halami, bo tam widać najlepiej, jaką dolę wyznaczył człowiekowi Bóg. 

Michał Gołębiowski

----- 

Drogi Czytelniku, prenumerata to potrzebna forma wsparcja pracy redakcji "Christianitas", w sytuacji gdy wszystkie nasze teksty udostępniamy online. Cała wpłacona kwota zostaje przeznaczona na rozwój naszego medium, nic nie zostaje u pośredników, a pismo jest dostarczane do skrzynki pocztowej na koszt redakcji. Co wiecej, do każdej prenumeraty dołączamy numer archiwalny oraz książkę z Biblioteki Christianitas. Zachęcamy do zamawiania prenumeraty już teraz. Wszystkie informacje wszystkie informacje znajdują się TUTAJ.


Michał Gołębiowski

(1989), doktor nauk humanistycznych, filolog, historyk literatury, eseista, pisarz, tłumacz. Stały współpracownik pisma „Christianitas”. Autor książek, m.in. „Niewiasty z perłą” (Kraków, 2018) czy „Bezkresu poranka” (Kraków, 2020), za którą został uhonorowany Nagrodą Specjalną Identitas. Jego zainteresowania obejmują zarówno dawną poezję mistyczną, jak również kulturę tworzoną w atmosferze tzw. „śmierci Boga” oraz dzieje ruchów kontrkulturowych lat 60. XX wieku.